14 stycznia, zimowe popołudnie. Za oknem szaro, mglisto, śnieżnie, a w auli naszej szkoły, która zamieniona została w scenę teatralną, gorąca atmosfera. Na widowni zasiedli licznie zgromadzeni rodzice, babcie, dziadkowie, ciocie – całe rodziny, także zaproszeni nauczyciele. Na scenie – grupa uczniów z klasy 4a, 5b, 6a w niezwykłym przedstawieniu Dziewczynka z zapałkami opartym na poruszającej baśni Hansa Christiana Andersena.
Niezwykle smutna i poruszająca była opowieść o losach dziewczynki, próbującej sprzedać zapałki w jeden z ostatnich dni starego roku, zmagającej się z obojętnością wielu dorosłych, którzy przechodzili obok. W pobliżu przymierającej głodem dziewczynki mieszczanie (Milena Kurek, Wiktoria Grabowska-Rymarczyk, Antoś Mamcarczyk, Dawid Rywotycki) żywo rozmawiają o potrawach, które znajdą się na ich stołach. Ale zakończenie szkolnego spektaklu, inne niż u Andersena, przyniosło wiele optymizmu i wiary w człowieka. Oto piękna i jakże przejmująca scena, w której napotkane dzieci (Jaś Ciężkowski, Kamila Ulman) proponują ubogiej sierocie wspólne spędzenie świąt i razem chwytają się za ręce i biegną, by nie spóźnić się na świąteczną kolację, – scena ogrzała wszystkie serca niczym mały płomyk zapalonej zapałki.
Magda Szubryt wcielająca się w rolę dziewczynki z ogromną wrażliwością oddała jej samotność, marzenia i tęsknotę za ciepłem oraz miłością. Każde zapalenie zapałki rozświetlało nie tylko scenę, lecz także wyobraźnię widzów, przenosząc ich do bajkowego świata pełnego blasku, dobra i rodzinnego ciepła. W tym niezwykłym świecie zrodzonym z tęsknot samotnego dziecka pojawiły się ciepły piecyk (Ala Burkat), kelner (Miłosz Pulka), choinka (Julka Zborowska), babcia (Ala Piegza).
Nastrojowa scenografia – zimowe miasto, puste ulice, migocące światła w domach i cicha kojąca muzyka stworzyły prawdziwie baśniowy klimat.Publiczność z zapartym tchem śledziła kolejne sceny, a w powietrzu unosiło się wzruszenie i zaduma, o czym świadczyły głęboka cisza i lekkie pochlipywania dzieci na widowni.
Choć historia dziecka próbującego sprzedać zapałki niosła w sobie smutek, była jednocześnie pełna ciepła, nadziei i wiary w to, że obok zawsze znajdzie się ktoś, kto pomoże i udzieli wsparcia. Dlatego przedstawienie zakończył piękny taniec śnieżynek do piosenki "Hallelujah" grupy IL Divo w wykonaniu Julki Golonki, Wiktorii Grabowskiej-Rymarczyk, Mileny Kurek, Magdy Szlachetki, Julki Zborowskiej.
Przedstawienie zakończyło się długimi brawami i podziękowaniami. Złożył je także na ręce aktorów oraz reżyserki przedstawienia Małgorzaty Koźlak obecny podczas spektaklu dyrektor szkoły Konrad Gomulak.
Dziewczynka z zapałkami w szkolnym wydaniu okazała się prawdziwą bajką dla serc — opowieścią, która uczy, że nawet najmniejszy płomyk dobra potrafi rozświetlić największy mrok.
Album_foto
/Małgorzata Koźlak/